„Nie trzeba kupować wędki aby zjeść rybę”

Nie wiem jak Wy, ale ja czasem tak mam, że chciałbym zrobić coś samemu. Coś czego nigdy wcześniej nie robiłem i niestety nie dysponuję odpowiednim sprzętem abym mógł to wykonać. Ktoś mógłby powiedzieć: kup odpowiedni sprzęt i zrób to. Niejednokrotnie nad tym się zastanawiałem – przecież mając swój sprzęt będę mógł go wykorzystywać w przyszłości.

Tylko pojawia się pytanie: Co gdy to mi się nie spodoba i będzie to zbędny wydatek? Co zrobić z zakupionymi narzędziami?

 

Dlatego moim zdaniem najprostszym i najbardziej rozsądnym rozwiązaniem jest zapisanie się na kurs (o ile takie istnieją). Dzięki temu:

– poznamy od doświadczonych osób techniki jak wykonać daną pracę,

– otrzymamy materiały do zrealizowania danej pracy,

– zaoszczędzimy czas i pieniądze na zakup niezbędnego sprzętu.

Na koniec, jak nam się to spodoba to będziemy mogli zaczerpnąć informację na temat tego co potrzebujemy nabyć i gdzie aby samemu zacząć wykonywać te prace w domu.

 

Ja w taki sposób w tym roku zaliczyłem dwa kursy. Jeden kurs witrażu techniką tiffany oraz kurs decupage. Zarówno na jednym jak i drugim kursie byłem „rodzynkiem” wśród Pań w różnym przedziale wiekowym. Często na takich kursach – nazwijmy to plastycznych – są Panie, które są na emeryturze i jest to dla nich czas na nudę. Jak widać na naukę nigdy nie jest za późno. Świetnie, że wykorzystują swój wolny czas. Dzięki temu można zrobić później wspaniały prezent własnoręcznie wykonany dla kogoś bliskiego. Ja osobiście się tym nie przejmuję, choć nie skromnie powiem, że pewne prace wykonywałem szybciej i poprostu czekałem za resztą grupy.

Poniżej prace wykonane przeze mnie podczas takich kursów. (Niestety nie mam krok po kroku wykonanej konewki tylko efekt końcowy).

 

IMG_8462 – narysowanie szablonu witrażu (później się numeruje poszczególne elementy i robi kopie tego)

IMG_8465 – wycięte elementy szkła

IMG_8467 – owinięte taśmą miedzianą kawałki wyciętego szkła

IMG_8474 – efekt końcowy (zalutowane, pokryte patyną)

Wszystkie Panie podczas tego kursu wykonywały kwiatka (głównie różę, jedna Pani lililię) – skoro byłem „rodzynkiem” to chciałem zrobić coś swojego, nie narzuconego przez prowadzącego szkolenie.

 

Konewka (wcześniej blaszana) wykonana techniką decupage.

IMG_9807 

 Pamiętajcie, nie zawsze trzeba kupować wędkę aby zjeść rybę.

Powodzenia w zdobywaniu przez Was nowych doświadczeń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *