Wypiek rogali świętomarcińskich

Przyznam, że zanim przeprowadziłem się do Wielkopolski nie znane były mi rogale świętomarcińskie. Ten smakołyk w dniu 11 listopada (dzień imienin Marcina) w Poznaniu jest sprzedawany w ilości ok. 250 ton. Cukiernie, które chcą używać nazwy „rogale świętomarcińskie” lub „rogale marcińśkie” muszą uzyskać certyfikat Kapituły Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego. Rogale są zrobione z ciasta półfrancuskiego i z nadzieniem z białego maku. Każdy powinien ważyć 200-250 gram i być posypany orzechami.

IMG_3427 (1) IMG_3428 (1)

Skąd się wzięły rogale marcińskie?

Legenda głosi, że ten słodki rogal wymyślono, gdy koń, na którym jechał święty Marcin, galopując przez miasto zgubił podkowę. Znalazł ją cukiernik i stwierdził, że w takim właśnie kształcie mógłby powstać smakołyk, który w dniu imienin Marcina będzie rozdawany ubogim.

Rok temu miałem okazję uczestniczyć przy produkcji rogali z ciasta półfrancuskiego z nadzieniem z białego maku. Celowo nie piszę, że marcińskich – bo nie były certyfikowane lecz były to i tak najlepsze rogale jakie miałem okazję wtedy jeść.  Ponieważ były robione w prawdziwej piekarni wraz z dzieciakami i wypiekane w prawdziwym piecu chlebowym. Przyznam, że była to świetna zabawa dla nas wszystkich.

IMG_7367 IMG_7352 IMG_7379

IMG_2493 (1) IMG_7375 IMG_7380

Jeśli chcielibyście przepis na takie rogale i samemu zrobić takie wypieki to zapraszam na bloga mojej koleżanki ze studiów Doroty. [przepis tutaj]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *