Podwójne „szczytowanie” na Koronie Gór Polskich

W ubiegłym tygodniu wybrałem się do Bielic – wsi położonej w obszarze Śnieżyckiego Parku Krajobrazowego. Moim celem było zdobycie dwóch kolejnych szczytów Korony Gór Polskich  jakie znajdują się w Górach Złotych i Górach Bialskich. Ciekawostką jest to, że tak naprawdę Góry Bialskie są częścią Gór Złotych i w zasadzie nie powinny znajdować się w Koronie Gór Polskich.

W środku tygodnia jest tutaj naprawdę mało ludzi, a tym bardziej o siódmej rano. Auto można zaparkować sobie w pobliżu specjalnie przygotowanej wiaty (zdjęcie poniżej) a do końca marca można podjechać na parking specjalnie przygotowany dla uprawiających narciarstwo biegowe jakieś 2 km dalej.

IMG_5907 IMG_5908

Muszę przyznać, że nigdy nie biegałem na biegówkach ale jako laik mogę powiedzieć, że trasy i szlaki są tutaj świetnie przygotowane dla amatorów tego sportu.

IMG_5865 t0042816 t0266048

Ruszając na szczyt Rudawca na drzewach był lekki szron i mrozik jeszcze trzymał. Trasa zielonym szlakiem była dodatkowo ułatwiona dzięki wydeptanym śladom innych turystów. Wznoszące się słońce i śpiew ptaków umilał spacer. Wchodząc coraz wyżej, dźwięki akustyczne wzbogacił szum wiatru. Po około godzinie zdobyłem szczyt Rudawca (1112 m n.p.m). Ta góra też nie jest najwyższym szczytem w tym paśmie – jest nim Postawna (1117 m n.p.m.) – lecz przez jej wierzchołek nie prowadzi znakowany szlak turystyczny i dlatego to Rudawiec jest zaliczany do Korony Gór Polskich.

IMG_5869 IMG_5872 IMG_5867 IMG_5874 IMG_5876

Zrobiłem sobie kilka pamiątkowych zdjęć i udałem się w drogę powrotną.

IMG_5877 IMG_5868 IMG_5879

Przez całą drogę nie spotkałem ani żywej duszy ale.. tuż przed zejściem ze szlaku pojawiła się mała myszka. Niestety zdjęcie zrobiłem trochę nieostre.

IMG_5886

Idąc dalej do auta, minęła mnie ciężarówka, w której znajdowało się dwóch mężczyzn zajmujących się zwózką drzewa. Kiedy czytałem o Bielicach to wyczytałem, że w latach 50tych XX wieku właśnie tutaj pracował jako kierowca takiej ciężarówki pisarz Marek Hłasko i na podstawie swoich doświadczeń z tego okresu napisał jedną z powieści. Tuż przed wejściem do samochodu minął mnie jeszcze jeden Pan zajmujący się zwózką, tym razem jednak prowadzący wóz z koniem.

IMG_5889

Na dole robiło się już zdecydowanie cieplej i śnieg robił się coraz bardziej wilgotny. Przeparkowałem auto troszkę niżej i udałem się na zdobycie Kowadła. Idąc tym razem szeroką drogą pomyślałem, że dobrze, że jest tutaj rozjeżdżone przez ciągniki zwożące drzewo z lasu, bo przynajmniej nie muszę brodzić w mokrym śniegu. Długo się tym nie radowałem bo szlak skręcił w prawo w las i jedyna jaka myśl mi towarzyszyła to „Panta rhei – wszystko płynie”. Część szlaku idzie na granicy z Czechami tuż przed wejściem w gęstszy las pojawia się widok na Bielice.

IMG_5892 IMG_5895 IMG_5897 IMG_5899

O godzinie 9:36 „szczytowałem” drugi raz tego dnia. Tym razem na Kowadle (989 m n.p.m.). Zrobiłem sobie jeszcze kolejne zdjęcia i niestety usunąłem przypadkowo wszystkie wcześniej zrobione kamerką. Chwilę po godzinie 10:00 byłem z powrotem w aucie. Zadowolony, że zaliczyłem już w tym roku pięć szczytów z Korony Gór Polskich – jeszcze tylko 23.

IMG_5901 IMG_5900

Oprócz mnie w tym roku postanowiła zdobyć również Koronę Gór Polskich moja znajoma z Katowic – Justyna oraz mój brat Łukasz. Na ten moment ja i Justyna mamy już po pięć szczytów a Łukasz cztery. Mamy taką wspólną rywalizację i motywację do działania.

Zdjęcia, które zostały przypadkowo skasowane odzyskał mój sąsiad Leszek za co jeszcze raz mu dziękuję. Niestety tylko w mniejszym formacie ale zamieszczam je w galerii poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *